media 20 wrzesnia 2006 - Stadnina Pegaz

OK
monitoring pozycji
Przejdź do treści

Menu główne:

finisz.pl  7 września 2006 r.

Desert Dabby

Przeszło 20 lat temu golejewskiej hodowli ogiery Neman i Korab zwyciężyły w gonitwie Derby w Austrii, a dwa tygodnie później sięgnęły po błękitną wstęgę na torze w Warszawie.  Pierwszego z nich trenował Stanisław Molenda, a drugiego Andrzej Walicki. W 1994 roku siwa moszniańska klacz Jessie-Jane trenująca pod okiem E. Schweigerta wygrała Oaks w Wiedniu a później Oaks w Bratysławie.
Czwartym koniem, który po II wojnie światowej sięgnął po podwójny laur w tej samej gonitwie w dwóch różnych krajach jest Desert Dabby, która wygrała Oaks w Wiedniu i Oaks w Warszawie. Sukces prywatnej hodowli klaczy jest tym większy iż  trenuje w Polsce pod okiem trenera Janusza Kozłowskiego.
Przy okazji gonitwy Oaks nie sposób nie wymienić klaczy Liry, która w 1911 roku wygrała Oaks austriacki oraz Oaks rosyjski i jest patronką polskiego Oaks-u.

Siwa klaczka Desert Dabby przybyła na Tor Wyścigów Konnych do stajni trenera Janusza Kozłowskiego pod koniec listopada 2004 r.. Pierwsze kroki na treningowej bieżni rozpoczęła w styczniu następnego roku Ze względu na późną datę urodzenia (26 maja) i długi proces kostnienia trener z właścicielem ustalili, iż pierwszy start klaczy wypadnie jesienią 2005 r.. W trakcie treningów siwka była najbardziej dojrzała ze stawki młodych koni pełnej krwi angielskiej. Jednocześnie wymagała większej uwagi trenera gdyż impulsywnie reagowała na wszelkiego rodzaje zamieszania na torze i hałas dlatego zaczęła  pracować w specjalnych nausznikach, które pomagają jej się wyciszyć i skupić na pracy. Desert Dabby jest indywidualistką. Lubi pracować sama bądź w towarzystwie klaczy Night Dreams, z którą się bardzo przyjaźni i przy której jest spokojniejsza. Innych koni Gwiazda stajni Nova niestety nie toleruje. Desert Dabby jest koniem jednego jeźdźca. Na przejażdżkach jeździ na niej stale jeden jeździec a na tzw. półmachy i galopy osobiście dosiada jej trener. Patrząc na wyniki z zielonego toru w sezonie 2006 klacz bardzo dobrze zgrała się z dżokeje Piotrem Krowickim.
Ładna, proporcjonalna klacz o swobodnym i harmonijnym ruchu wyszła do pierwszego startu w dniu 16 października 2005 r.. W pogodny dzień, na lekko elastycznym torze w stawce 4 koni Desert Dabby zameldowała się na mecie jako pierwsza o 5 długości przed drugim na mecie Kamerdynerem. Dystans 1200 m pokonała w dobrym czasie 1:13,1.
Drugi i ostatni start w sezonie 2005 ma miejsce w dniu 5 listopada. Klacz staje do walki  w Nagrodzie Upsali na dystansie 1300m. W siedmiokonnej stawce plasuje się na drugim miejscu za klaczą Lively Sister.

Sezon 2006 Desert Dabby zaczyna dobrym startem w dniu 18 czerwca w Austrii na torze Magma Racino. Na dystansie 1900 m klaczka zajmuje trzecie miejsce w silnej 11 konnej stawce. Trzecie miejsce jest bardzo dobrą lokatą także dlatego, iż przebyła długą i trudną podróż, biegała na niesprzyjającym twardym torze, powietrze tego dnia było parne i ciężkie, a klacz była niespokojna i mocno spocona siwka jest okazem końskiego zdrowia. Jest twarda i odporna na wysiłek fizyczny. Szybko się regeneruje. Nie widać po niej oznak zmęczenia czy podróży. Po wyścigu zawsze zostawia pusty żłób.
Wielką niespodziankę sprawiła nam klaczka wygrywając 15 lipca na torze Ebreichsdorf  w Wiedniu Nagrodę Oaks (Gr II) i jednocześnie ustanawiając rekord toru na 2000 m – 2”01’8. A stawka w austriackim Oaks była silna z córką ogiera Fasliyev – klaczą Crimson na czele.

12 sierpnia Desert Dabby pojechała na wyścig do Niemiec do Duseldorfu. Jednakże wyścig jej się nie ułożył (kolizja w czasie wyścigu i niezgranie z nowym jeźdźcem) klacz przybiegła ostatnia – dziesiąta. W gonitwie tej biegła bez swojej koleżanki Night Dreams.
Szkoda, że Oaks na Służewcu odbył się w tym roku w czwartek. Pozbawiło to wielu miłośników wyścigów konnych obejrzenia pasjonującej gonitwy z udziałem trzynastu 3- letnich klaczy i świetnym popisem jednej z nich. Prawie wszystkie klacze równo przyjęły start ale od początku frontowa, mająca wydajny galop Desert Dabby narzuciła swoje mocne tempo i wyklarowała sobie przewagę, którą do ostatniej prostej wytrzymała Moxa. W tej gonitwie siwka udowodniła, że jest bardzo waleczna i obroniła się zwycięsko przed atakiem Dżeni Blue, Night Dreams, Beeline i Blagierki.
Teraz klaczka zapewne stanie do walki o błękitną wstęgę i zmierzy się z najlepszymi polskimi ogierami z Hipolinerem na czele. Najważniejszym sprawdzianem będzie start w Austrii w gonitwie Breeder’s Cup Classic gdzie spotka się z bardzo dobrymi rywalami zagranicznej hodowli.
Matką naszej bohaterki jest kasztanowata klacz Desert Kaya zakupiona do stadniny należącej do Andrzeja Zielińskiego. Urodziła się 8 lutego 1991 roku we Francji w hodowli  Jean-Luc Lagardere.  
Jej ojcem jest irlandzkiej hodowli ogier Bikala (ur. 1978) wybrany koniem roku 1981 r. we Francji. Gniadosz wygrał trzy gonitwy Prix du Jockey Club (Gr 1), Prix Ganay (Gr 1) oraz Prix du Bel Air oraz zajął drugie miejsce w Grand Prix de Saint Cloud (Gr 1) i w Prix de l’Arc de Triomphe (Gr 1). Z potomstwa ogiera Bikala wyróżniły się m.in. ogiery Apple Tree, który wygrał m.in. Coronation Cup (Gr 1), Geno Europa Preis (Gr 1), Grand Prix de Saint-Cloud (Gr 1) oraz zajął trzecie miejsca w Prix Lupin czy Prix De L’arc De Triomphe. Drugą matką ogiera Bikala jest klacz Irish Lass, która jest także 2 matką ogiera Last Tycoon (Breeder’s Cup Mile, Gr 1, Czempion sprinterów w Europie). Last Tycoon z kolei jest ojcem  klacz Dżulia, która była trzecią dwu-letnią klaczą w Austrii. Dżulia jest 2 matką takich koni jak Dżeni Lady (zwyciężczyni Nagród Efforty, Wiosenna), Doorsa czy Darling Horse (druga w Skarba w obecnym sezonie).
Ojcem ogiera Bikala jest siwy ogier Kalamoun hodowli Aga Khana. Jest on zwycięzcą m.in. Prix Lupin (Gr 1) i Poule d’Essai des Poulains (Gr 1).
Matką Desert Kai jest angielskiej hodowli klacz Desert Dawn. Jest ona córką siwego francuskiej hodowli ogiera Belfort. Półsiotrą Belforta jest klacz Belga po Le Fabuleux. Jest ona matką ogiera Bellypha, który dał m.in. ogiera Mendez (o którym niżej) oraz ogiera Dinard, kryjącego w Polsce ojca m.in. ogiera Czar oraz klaczy Dobrodziejka, Maria Rosa, Moja Piękna czy Tytania. Desert Dawn wygrała trzy gonitwy m.in. Prix d’Arenberg (Gr 3). W stadzie dała m.in. ogiera Desert Ardent, który biegał bardzo dobrze w Hiszpanii i klacz Desert Mixa (wygrała cztery wyścigi).
Desert Kaya wygrała dwa wyścigi w wieku 3 lat we Francji m.in. Prix de Lieurey (Listed) na torze w Deauville oraz cztery razy była z miejscem w tym trzecia w gonitwie Prix Madam Jean Couturie (Listed) na torze Saint-Cloud. W stadzie dała m.in. ogiera Desert Silk po Silery, który biegał w Polsce, wygrywając 4 gonitwy na 1600m czy ogiera Desert Ring po Bering zwycięzca m.in. Prix Cavallo i kilku gonitw w Hiszpanii.
Klacz Desert Kaya przybyła do Polski pokryta ogierem Linamix (FR) w 2002 r.. Została przewieziona do Stadniny Koni Ammerland w Niemczech w celu wyźrebienia i pokrycia ogierem Java Gold. W dniu 26 maja 2003 r. na świat przyszła klaczka, której później nadano imię Desert Dabby. Maść odziedziczyła po ojcu świetnym francuskiej hodowli ogierze Linamix. Ogier wygrał 2-latkiem nagrody Prix de Fontenoy i Prix La Rochette (Gr 3) oraz    3-latkiem Poule d’Essai des Poulains (Gr I) i Prix de Fointainebleau (Gr 3).
Jego matką jest klacz Lunadix (ur. 1972), która wygrała Prix Chrystian de l’Hermite oraz Prix de Clairefontaine. W stadzie dała siedmiu zwycięzców oprócz Linamixa także klacz Luna Wells (wygrała m.in. Prix Saint-Alary Gr 1). Ojcem Linamixa jest ogier Mendez (ur. 1981), który wygrał m.in. Prix du Moulin de Longchamp (Gr 1) i Prix Jean Prat (Gr 2) oraz Prix de Fontainableu (Gr 3).
Linamix dał w stadzie m.in. Slickly (Grand Prix de Paris – Gr 1, 2xPremio Vittorio Di Capua), Sagamix (Prix de l’Arc de Triomphe – Gr 1), Goldamix (Criterium de Saint-Cloud -  Gr 1), Amilynx (2xPrix Royal-Oak).
Wszystko wskazuje na to, że klacz zobaczymy także w gonitwach w przyszłym roku a później już jako matkę na padokach w macierzystej stadninie. Mając tak dobre geny oraz udaną karierę wyścigową Desert Dabby będzie chlubą stadniny Andrzeja Zielińskiego.

Tekst: Nexia
Dziękuje serdecznie za pomoc Katarzynie Kozłowskiej.
 
Copyright 2016. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego